Wywiady 

Jedzeniem trzeba się bawić! Wywiad z Marzeną i Krzysztofem – twórcami restauracji Zdrowo Zmiksowani w Rzeszowie.

 

Marzena i Krzysztof – twórcy restauracji ZDROWO ZMIKSOWANI

Marzena –  Szalona pasjonatka zdrowego stylu życia i racjonalnego odżywiania. Uwielbia zarażać świadomością jedzenia i pozytywną energią.  Od ponad pięciu lat jest wegetarianką i uwielbia gotować.

Krzysztof:  Perfekcjonista w każdym calu. Z prawdziwą pasją miksuje smaki i aromaty tworząc niepowtarzalne kompozycje potraw.

Razem stworzyli i już od roku prowadzą restauracje „Zdrowo Zmiksowani”. To jedyna restauracja w Rzeszowie, w której miksują się smaki kuchni wegańskiej, wegetariańskiej i tradycyjnej. To również miejsce, gdzie można zjeść pyszną i zdrową potrawę a w gratisie otrzymać całkiem sporą dawkę pozytywnej energii.

Z Marzeną i Krzysztofem spotykam się w ich restauracji, ponieważ jest to dla mnie szczególne miejsce. To właśnie tu zrodził się pomysł na powstanie tego bloga. Zajadając burgera z buraka i patrząc jak Marzena z uśmiechem krząta się roznosząc aromatyczne potrawy gościom postanowiłam, że chce pokazywać światu ludzi takich jak ci, którzy stworzyli to przytulne miejsce na ziemi. Nie tych z pierwszych stron gazet, ale takich, którzy są obok nas. Takich, którzy mają odwagę spełniać marzenia i stawiać czoło swoim pasjom.

Skąd wziął się pomysł na tego typu restaurację ?

Marzena: Pomysł nosiłam w sobie już od dłuższego czasu. Od wielu lat interesuje się zdrowym stylem życia, dużo czytam na ten temat i staram się być na bieżąco w tej tematyce. Skończyłam również  studia podyplomowe, liczne warsztaty i szkolenia w tej dziedzinie. Jednak  o otwarciu restauracji ostatecznie zadecydowała moja sytuacja życiowa w której niespodziewanie się znalazłam. Po skończeniu studiów mieszkałam i pracowałam za granicą. Możliwość podróżowania i poznawania obcych kultur nauczyła mnie łączenia smaków, które często odtwarzam w restauracji. Powrót do Polski był przemyślany i byłam przekonana, że gwarantuje mi pracę na miejscu. Rzeczywistość okazała się inna. To zmotywowało mnie do tego, aby otworzyć coś swojego. Miejsce, w którym będę mogła połączyć swoją pasję z pracą – restauracje ze zdrowym i smacznym jedzeniem.  Ponieważ nie miałam żadnego doświadczenia w prowadzeniu restauracji  wiedziałam, że samej będzie mi trudno. Szczególnie od strony gastronomicznej. Nigdy wcześniej nie pracowałam na kuchni (jedynie w swoim domu). Postanowiłam więc zaproponować współpracę Krzysztofowi, z którym znałam się już dłuższy czas.

Krzysztof: Pomysł, z którym Marzena przyszła do mnie bardzo mi się spodobał, ale minęło kilka dni zanim podjąłem decyzję. Jestem kucharzem, pracowałem w wielu miejscach ale sam nigdy nie prowadziłem restauracji. Dla mnie to też był w pewnym sensie debiut. Było to też spore ryzyko, bo praca którą wówczas miałem  dawała mi solidną stabilizację. Jednak po tych kilku dniach przemyśleń zdecydowałem się postawić wszystko na jedną kartę. Na „ Zdrowo Zmiksowanych”.

Minął już ponad rok odkąd wspólnie prowadzicie restauracje, jak się wam razem pracuje?

Krzysztof: Od początku  jasno podzieliliśmy obowiązki. Ja zostałem na kuchni a Marzena zajmuje się salą i trzeba przyznać, że wychodzi jej to doskonale. Ma ogromną cierpliwość i potrafi szybko złapać kontakt z klientami.

Marzena: Razem z Krzysztofem mamy podobne charaktery, dlatego udaje się nam wszystko fajnie zgrywać. Na szczęście nie jesteśmy kłótliwi, bo bywały już różne, trudne sytuacje. Szczególnie wtedy, gdy na początku zajmowaliśmy się wszystkim tylko we dwoje i przemęczenie często dawało o sobie znać. Po roku, można już powiedzieć, że dotarliśmy się na tyle, by wspólnie stawić czoło nowemu wyzwaniu. Teraz uczymy się jak być szefami. Z miesiąca na miesiąc przybywa klientów, a nasze dwie pary rąk już nie wystarczają, aby wciąż utrzymać dobrą jakość zarówno przygotowywanych potraw jak i obsługi. Praca z Krzyśkiem to ogromna dawka humoru, przeplatana z cierpliwością do moich nowych, nieraz szalonych pomysłów heheh. Uwielbiam z nim pracować i dziękuje, że nauczył mnie i pokazał jak w rzeczywistości wygląda praca w gastronomii. Potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji a przy tym jego technika i smak kulinarny jest imponujący.

Jakie to uczucie, gdy łączy się pasję z życiem zawodowym?

Krzysztof: To wszystko oczywiście zależy od dnia, bo nie da się ukryć, że przy prowadzeniu biznesu bywają też ciężkie dni. Często, gdy wstaje rano powtarzam sobie: to będzie dobry dzień i wtedy wiem, że nie jadę do pracy, tylko jadę „tutaj” – do naszego miejsca. Bywają też takie dni, że po prostu jadę do pracy, ale staram się aby było ich jak najmniej.

Marzena: Ja jestem bardzo emocjonalnie związana z naszą restauracją. Ogromna radość sprawia mi to, że wielu klientów wraca. To mnie napędza. Wtedy myślę: „Jak to fajnie że możemy komuś dać radość z jedzenia i z tego, że po prostu ktoś czuje się u nas dobrze”. Zawsze marzyłam o tym, aby zarażać ludzi świadomością jedzenia. Mogę to robić dzięki prowadzeniu restauracji „Zdrowo Zmiksowani”.  Można powiedzieć, że równocześnie pracuje i spełniam swoje marzenie.

Gdy spojrzy się na wasze menu uwagę zwracają dania o niezwykłym połączeniu smaków. Skąd bierzecie pomysły na te miksy?

Marzenka: Bardzo lubię bawić się smakami i łączyć je w nietypowy sposób. Krzyś jest większym tradycjonalistą, ale zwykle godzi się na moje eksperymenty. Czasami te połączenia smaków wychodzą zupełnie przypadkowo jak np. wtedy, gdy do sosu grzybowego wpadła nam kostka czekolady, która miała ozdobić deser i tak właśnie powstał sos grzybowy z nutą czekolady. Naszym klientom bardzo smakował!

Krzysztof: W zasadzie to wszędzie jest mnóstwo inspiracji. Czasami zainspiruje nas kolor, czasami warzywo a kiedy indziej np. pora roku. Wtedy staramy się na bazie tego wymyślić ciekawe danie. Tworząc naszą kuchnie staramy się uzyskać nie tylko wyjątkowy smak, ale również ciekawy wygląd wszystkich potraw. Dzięki temu możemy karmić kilka zmysłów równocześnie, bo jak wiadomo, oczy też przecież „jedzą”.

Miksujecie nie tylko smaki ale również różne kuchnie jak wegańską, wegetariańską i tradycyjną. Wszystko to po to, aby każdy klient mógł znaleźć coś dla siebie i jadać zgodnie z regułami zdrowego i racjonalnego odżywiana. Na czym właściwie waszymi słowami polega racjonalne odżywianie?

Krzysztof: Moim zdaniem i w dużym skrócie oczywiście, racjonale ożywianie to doskonały sposób na to, aby nie dać się zwariować tym wszystkim dietom.

Marzena: Tak, to prawda, że rynek jest bardzo nasączony różnego rodzaju dietami. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że niektóre z nich mogą być niebezpieczne dla zdrowia a nawet życia. Szczególnie wtedy, gdy nie poprzedzimy ich badaniem lekarskim. Dlatego, alternatywą dla wielu diet jest racjonalne odżywianie, które polega na urozmaiceniu swojego talerza w paletę barw i kolorów, które daje nam natura. Wsłuchanie się w swój organizm na co ma ochotę i wybieranie produktów o wysokich wartościach odżywczych. W głównej mierze opartych na kuchni roślinnej. Oczywiście obróbka termiczna jest bardzo istotna dlatego unikajmy potraw smażonych w głębokim tłuszczu. Na tym  właśnie opiera się funkcjonowanie restauracji „Zdrowo Zmiksowani”. Dla naszych klientów gotujemy zgodnie z zasadami racjonalnego odżywiania i wykorzystujemy do tego jak najmniej przetworzone i świeże produkty. Wykorzystujemy sezonowe warzywa i owoce.

Czy zdarzały się wam jakieś sytuacje kryzysowe? Jeżeli tak, to jak udało się z nimi uporać?

Krzysztof: Na początku, gdy pracowaliśmy tu tylko sami, było bardzo nam ciężko. Aby otworzyć „Zdrowo Zmiksowanych” pracowaliśmy od świtu do nocy. Przez wiele miesięcy nie mieliśmy ani jednego dnia wolnego. Na szczęście mieliśmy siłę, którą dawała nam nasza pasja i wiarę w to, co robimy. Jednak w którymś momencie przyszło fizyczne zmęczenie, nad którym nie dało się zapanować. To był moment, w którym podjęliśmy decyzje o zatrudnieniu pracowników. Dziś, z perspektywy czasu wiem, że powinniśmy byli to zrobić dużo wcześniej aby teraz być dużo dalej.

Marzena: Dla mnie dosyć trudne są komentarze, że na potrawy w naszej restauracji trzeba długo czekać. Większość ludzi jest przyzwyczajona nie tylko do szybkiego życia, ale również do szybkiego jedzenia. Wszędzie się spieszą. Wpadają do nas głodni i nie zastanawiają się co mogli by zjeść tylko pierwsze o co pytają o to ile trzeba będzie czekać. A u nas jest taka specyficzna kuchnia, że przygotowujemy wszystko na bieżąco. Nic nie odgrzewamy i nie używamy kuchenki mikrofalowej, dlatego na każde danie trzeba czekać dokładnie tyle, ile wynosi obróbka termiczna danej potrawy. Czasami jest to 15 minut, czasem 20 a czasem troszeczkę dłużej ale to czekanie daje gwarancje, że potrawa jest świeża i przygotowana specjalnie dla konkretnej osoby. Trochę inaczej wygląda sytuacja z dowozem – tu niestety nie mamy wpływu na warunki drogowe, ale staramy się uprzedzać zamawiających i informować o czasie oczekiwania. Dla naszych zabieganych klientów też mamy rozwiązanie. Każdą potrawę można u nas zamówić z wyprzedzeniem na konkretną godzinę. Wystarczy zadzwonić i poinformować nas na którą godzinę ma być gotowa.

Krzysztof: Te trudne sytuacje wiele nas uczą i jak dotąd nigdy ani przez chwilę nie pomyśleliśmy o tym, aby zrezygnować. Staramy się szybko reagować i dostosowywać naszą ofertę do potrzeb rynku i tego, czego oczekują od nas klienci. Nie poddajemy się. Wciąż urozmaicamy nasze menu. Oprócz dań z karty codziennie mamy specjalne danie dnia, o którym informujemy na naszym Fanpagu.

Na koniec powiedzcie mi proszę czym dla was jest pasja? Jak można ją opisać w kilku słowach?

Marzena: Pasja to uczucie radości i spełnienia w sercu.

Krzysztof: Gdy wstajesz rano i czujesz, że ci się „chce”. Wtedy wiesz, że to jest pasja.

Bardzo dziękuje za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!

Marzena i Krzysztof: My również dziękujemy.

 

 

Wpisy powiązane

Leave a Comment

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other